środa, 16 maja 2012

Narodziny Sary / reportaż z porodu / Wrocław

Z tym reportażem to był niezły zawrót głowy,bo najpierw martwiłyśmy się z Alą,żeby jej nie złapało kiedy ja akurat będę gdzieś daleko na ślubie i tak z miesiąc prawie przed niemal spałam z telefonem przy uchu a tymczasem minął termin a Sara z brzucha nie chciała wychodzić:) Ala wypicowała dom za wszystkie czasy,okna pomyła z 4 razy a tu nic.W między czasie u mnie nastąpiła awaria samochodu a że akurat był w warsztacie we Wrocku to telefon do Ali "Kochana,dziś w nocy albo nigdy" i tak sobie wzięli do serca ze po północy zbudził mnie telefon "zaczęło się". To był mój pierwszy reportaż i z jednej strony bardzo bardzo chciałam a z drugiej bałam się jak podołam,fizycznie,psychicznie...Dałam radę.Powiem więcej:narodziny dziecka to najcudowniejsza chwila na świecie. Pierwszy krzyk,łzy wzruszenia i to maleńkie ciałko,bezbronne... Poród błyskawiczny bo Ala odkąd przyjechała do szpitala urodziła w kilkanaście minut ,ba! odkąd położyli Ją na łóżku nie minęło nawet 4 minuty,lekarz się nawet tego nie spodziewał,kazał mnie i tatusiowi zaczekać chwilkę ,po czym wybiegł chwilę później z sali krzycząc szybko szybko bo nie zdążycie...Także do dziś żartuję ,że Alka tak szybko urodziła ,że zepsuła mi reportaż.A na poważnie to każdej mamie życzę takiego szybkiego rozwiązania. Dziś jestem już po drugim reportażu porodowym.Drugi zupełnie inny od pierwszego,trochę to trwało,mamusia trochę przeszła ale gdy tylko zobaczyła córcię wszystko odeszło w niepamięć.Tego reportażu na blogu nie będzie,zostaje jako prywatna pamiątka dla rodziców i samej Amelki oczywiście. Zapraszam do obejrzenia narodzin Sary a następny wpis będzie poświęcony 7 dniowej Sarze już u mnie w studiu:) I ja się na zdjęcie załapałam:) a Sara dostała na drugie imię MAŁGOSIA:)

9 komentarzy:

joanna pisze...

Przepiękne zdjęcia pełne emocji. super sprawa.

kollam pisze...

oglądam te zdjęcia i się poryczałam....
fantastyczny reportaż

MAŁGORZATA STĘPIEŃ pisze...

dziękuję :)

Aśka pisze...

Naprawdę śliczne zdjecia, pełne emocji. Chociaz reportazzaczyna się dramatycznie: "oddział ratunkowy":)

Havana pisze...

Ja się wzruszyłam!

ewalazinska pisze...

Wspaniala sesja, pogratulowac :)

Anonimowy pisze...

Śliczne, aż żałuję, że już jestem po ... ;)

Aga|Damian|ProAction pisze...

Piękne i odważne! Gratulacje!

Anonimowy pisze...

Przepiękne zdjęcia, najfajniejsze te pomarszczone stópki i pupa :)